W Kraszczadach znów pomknęła jesień


   

„To się w głowie nie mieści
Że tak szumi szeleści
Tak bliziutko, o krok, prawie tuż
Głębokimi rzekami, pachnącymi szuwarami
Idzie jesień
I prosto w nasz próg...
- Ale co tam! Przecież taka jesień złota
Nie jest zła!
- Ale co tam! Przecież taka jesień złota
Niechaj trwa...” – Leszek Długosz

Praźródło – Kraszczady natywne

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
Pójdę

 

  Jesienne Kraszczady    
nad ciemną doliną (rzeki Żółkiewki)

 

  Jesienne Kraszczady    
Słońce świeci jasno na niebie i nie brak mi niczego.

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
Tam droga prowadzi nad wody, gdzie mogę odpocząć.

 

  Jesienne Kraszczady    
Rower jest moim rumakiem

 

  Jesienne Kraszczady    
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach.

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
Pozwala mi wędrować wśród zaoranych pól.

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
Wiatr otrzeźwia orzeźwia moją duszę

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Nad doliną rzeki Żółkiewki    
Chociaż bym chodził nad ciemną doliną (rzeki Żółkiewki)

 

  Kraszczady – maszt stacji lini radiowych w Felcjanie    
Maszt stacji lini radiowych w FelcjanieNie zabłądzę, bo Matka prowadzi mnie.

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Las Namule od strony południowej    
...

 

  Na horyzoncie Kraszczady Wysokie    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...

 

  Jesienne Kraszczady    
...
  Jesienne Kraszczady    
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.

 

        Drogi hipotetyczny turysto (przepraszam za słowo) gościu kraszczadzki. Jeżeli nie jesteś gołowąsem, i masz już swoje lata, pewnie myślisz, wracając wspomnieniem do czasów pobytu na wsi w swej młodości, że krowa w Kraszczadach to widok powszedni jak ten chleb z masłem. I otóż tu jesteś w błędzie – krowę w Kraszczadach spotkasz tak często, jak Yeti w Himalajach. Miejsce współczesnej krowy kraszczadzkej bowiem jest w oborze.
Tam stoi na betonie i produkuje, dokładnie tak samo, jak ty produkujesz codziennie na swoją miskę ryźu żyta. Jeżeli spotkasz na swoim szlaku krowę, to Bingo.

 

  Obora „unijna”    
obora wg unijnych standartów
Tam stoi na betonie i produkuje, dokładnie tak samo, jak ty produkujesz codziennie na swoją miskę ryżu żyta.
Jeżeli spotkasz na swoim szlaku krowę, to Bingo.

 

 

  Kraszczady – stok narciarski jesienią w Bobliwie     
I krowa,

 

  Kraszczady – Bobliwo - ośla łączka zimą zimą    
i człowiek powinien mieć w życiu choć odrobinę radości.